Informacje > Mocna reprezentacja pływacka w Zdzieszowicach

Mocna reprezentacja pływacka w Zdzieszowicach

W niedzielę 12 listopada w ośrodku Rueda w Januszkowicach odbył się VI Zlot Morsów Opolszczyzny organizowany przez Morsy na Koksie ze Zdzieszowic.
Krakowski Klub Morsów Kaloryfer reprezentowali: Dona, Lidia, Gosia, Jurek, Kurak z Agnieszką, Piotr, Zenek i Artur. Troje z nich – Jurek, Dona i oczywiście Kurak, zajęło miejsca na podium w zawodach pływackich na dystansie 800 m. Serdecznie gratulujemy! Rok intensywnych treningów na Bagrach, Zakrzówku i na pływalni organizowanych przez sekcję klubu Pływające Diabły dał rezultaty. Zawody wygrał Adam Giet z Kędzierzyna Koźla. Serdecznie gratulujemy i już teraz zapraszamy na rewanżyk do Krakowa.
Serdeczne podziękowania należą się organizatorom – Morsom na Koksie ze Zdzieszowic. Jeszcze rok temu takiego klubu nie było wcale na mapie Polski a dzisiaj realizują profesjonalnie i z dużym rozmachem świetną morsową imprezę. Gratulujemy!

PS. Zachęcamy wszystkich naszych klubowiczów do udziału w podobnych imprezach. Sukces jest w Waszych płetwach!

Komentarze

Obrazek użytkownika pijo23

W imprezie Koksów Brali również udział inni CZŁONKOWIE KLUBU A mianowicie Beata MarkiewiczArtur Jackowski,Piotr Jelonek -czyli JA Nie rozumię dlaczego wprowadzono na stronie fb klubu nieprawdziwą wiadomość ???? CZYŻBY WRUCIŁA CENZURA ????? CZY SĄ LEPSI I GORSI KLUBOWICZE ? A CZEMU nNIE MOGŁEM Dodać sprostowania bespośrednio na fb klubu?>??Zostałem ZABLOKOWANY ?????

Obrazek użytkownika wojciech.naworyta

Krakowski Klub Morsów Kaloryfer nie jest organizacją polityczną, nie służy również do zarabiania pieniędzy. Jest stowarzyszeniem, do którego ludzie dobrowolnie chcą przynależeć, aby przy okazji zimowych kąpieli pobyć ze sobą w dobrej atmosferze, wspólnie uprawiać różne sporty, iść razem na wycieczkę, pielęgnować zdrowy styl życia. W działalności Klubu wcale nie chodzi o to kto dłużej siedzi w wodzie, kto dalej przepłynie, który klub morsowy w Polsce jest lepszy a który gorszy. Przeciwnie, chodzi o integrację w ramach Klubu i w ramach całego środowiska morsów. Stowarzyszenie jest przede wszystkim dla przyjemności. Jedyną nagrodą dla ludzi pracujących na rzecz Klubu jest uśmiech na twarzach klubowiczów. Ten uśmiech, ta dobra atmosfera to bardzo dużo, wcale nie jest łatwo o tę zapłatę. Szkoda, że przez te kilka lat odkąd w lutym 2012 roku przystąpiłeś do Klubu nie zauważyłeś na czym to wszystko polega.

Od czasu, gdy na skutek własnej decyzji przestałeś być prezesem, o czym zdaje się zapominasz, prowadzisz działalność destrukcyjną. Wszystko Ci się nie podoba, wszystko zgryźliwie komentujesz, krytykujesz i prowokujesz kłótnie. Twoje działania były nakierowane na podział klubu. Przez te kilka miesięcy udało Ci się skłócić z wieloma naprawdę życzliwymi Ci ludźmi. Nie odpowiadałem na Twoje złośliwości, myślałem, że przez wakacje Ci przejdzie. Nie przeszło. Twoim działaniem szkodzisz nie tylko Klubowi ale samemu sobie, nakręcasz Twoją własną frustrację. Zachowujesz się tak jakby zadowolenie i dobra atmosfera w Klubie sprawiały Ci przykrość. Twoim działaniem sam się izolujesz. Gdybyś tę energię wkładał w budowanie a nie niszczenie, pewnie nie byłbyś tak sfrustrowany. Po wyborach proponowałem Ci rozmowę, zgodę. Nie przyjąłeś. Długo znosiłem Twoje destrukcyjne działania, jednak każdy ma swoje granice, ja też.

Odbieram Ci prawo komentowania na naszym FB oraz na tej stronie. Dość mam Twoich wrzeszczących wielkich liter i tych wykrzykników.

O decyzjach Zarządu Klubu w Twojej sprawie dowiesz się drogą oficjalną.  

Wojtek Naworyta - Prezes Zarządu Krakowskiego Klubu Morsów Kaloryfer